Najtańszy „budżetowy” wzmacniacz lampowy firmy AYON model Scorpio XS, prezentuje muzykę niezwykle żywo i dynamicznie, bas jest świetnie kontrolowany i na wielu nagraniach słychać, że w tym zakresie bardzo dużo się dzieje. Wiele konstrukcji opartych na tranzystorach może od tego „lampowca” uczyć się, jak powinien być odtwarzany zakres niskich częstotliwości.

(Zaraz, chwila, przecież to jest wzmacniacz lampowy! Ten zakres powinien być słabo kontrolowany!)

Zaczynam od basu, choć wiemy, że jest to konstrukcja oparta na lampach. Nie spodziewałem się jednak, że tak dobrze będzie sobie radził z odtworzeniem tego zakresu.

Średnica?

I tutaj właśnie słychać, że jest to wzmacniacz lampowy. Świetnie oddane barwy, przede wszystkim wokale i instrumenty akustyczne. Bardzo dobrze ukazuje akustykę pomieszczeń, w których zostały zrealizowane nagrania. Świetnie prezentują się również nagrania muzyki rockowej i gitary. Większość wzmacniaczy gitarowych budowana jest na lampach EL34 i takie też są zastosowane w testowanym przez nas wzmacniaczu lampowym AYON Scorpio xs, więc jakże mogło by być inaczej!

Ogólnie na średnicy wiele się dzieje – wyraźnie słychać każde „mlaśnięcie” wokalisty, każdy jego wdech, każde nawet najdelikatniejsze muśnięcie struny gitar i instrumentów smyczkowych. Przy instrumentach dętych wyraźnie słychać przepływające powietrze, brzmienie fortepianu ma odpowiedni rozmiar, blask, wybrzmienie.

Wysokie tony, podobnie jak pozostałe zakresy są szczegółowe, a zarazem nie ma w nich niepotrzebnej agresji.

Ogólnie dźwięk jest wysokich lotów, wzmacniacz pomimo niskiej mocy (25W tryb triody) bez problemu radzi sobie z większością zestawów głośnikowych

Mi w zdecydowanej większości testowane urządzenie bardziej odpowiadało właśnie w trybie triody i tak głównie był odsłuchiwany. W porównaniu do drugiego trybu Pentody, oferuje dźwięk bardziej naturalny, swobodny, z większą ilością detali i sceną muzyczną.

Test przeprowadziłem głównie na głośnikach TRIANGLE Genese LYRR i naszym skromnym zdaniem z tymi zestawami głośnikowymi zagrał REWELACYJNIE.

Ale co to jest za test, jeżeli nie porówna się też na innych głośnikach?

Jako drugi zestaw podłączyliśmy głośniki AUDIOVECTOR R3 SIGNATURE i o dziwo na tych kolumnach muzyka również zabrzmiała świetnie! Co prawda nie była już tak żywa i dynamiczna, ale słuchało się z wielką przyjemnością. Większość słuchaczy stwierdziło, że dźwięk jest „bardziej relaksujący”. Faktycznie muzyka odtwarzana za pomocą zestawu AYON i AUDIOVECTOR zabrzmiała w sposób bardziej zbliżony do tego, jak opisuje się brzmienie lamp – cieplej, barwniej, ale o dziwo bas nadal jest trzymany w ryzach.

Na deser już w ramach ciekawości podłączyłem kolumny, które nie dają się łatwo wysterować. Mowa tutaj o CANTON REFERENCE 5. Chciałem sprawdzić, jak wzmacniacz poradzi sobie też z trudniejszymi głośnikami.

Poradził sobie bez najmniejszego problemu. Dopiero przy bardzo wysokiej głośności na dynamiczniejszych utworach dało się wychwycić od czasu do czasu, że wzmacniacz dostaje „zadyszki”.

W trakcie testu sprawdziłem również, jak zachowuje się ten wzmacniacz w przypadku zastosowania różnych kabli głośnikowych, połączeniowych i zasilających. Tutaj również zaczęła się zabawa! Wzmacniacz wyraźnie reaguje na zmianę okablowania, dzięki czemu możemy modyfikować brzmienie, żeby „doszlifować” je pod swoje UCHO. Naszym zdaniem najlepiej sprawdził się kabel zasilający WKaudio THE TWO, który dotychczas w większości systemów był dość kontrowersyjny. Tutaj spowodował, że dźwięki wręcz oderwały się od głośników!

Testowany wzmacniacz można odsłuchać i nabyć w naszym sklepie: https://www.sklep.htaudio.pl/ayon-scorpio-xs-wzmacniacz-zinegrowany-lampowy.html